Dosyć to niespodziewane – kiedy mówisz do mnie
przez telefon i w tej samej chwili owiewa mnie twój zapach.
Chociaż siedzisz w pociągu, daleko stąd.
Z każdą chwilą
pociąg przemieszcza się po torze, z punktu A do punktu B.
I ładnie zabrzmiałoby, gdybym powiedział, że z każdą chwilą
bardziej czuję twój zapach przez telefon.
Ale to trwa
tylko przez chwilę. Jak szkwał.