Cieszę się, że odpadłam

(Joasia Jabłczyńska; „Taniec z gwiazdami”)

cieszę się, bo lodówki śmierdzą nie tylko w moim domu
cieszę się, bo tyle osób umiera, a ja o tym nie wiem
cieszę się, bo moja dziewczyna rozpakowując serek mówi: „popatrz jakie super i to się tak rozłupuje i tak się je”
ciesze się, że Hans Magnus
cieszę się, że Belgowie z Dodo zostawili dużo sera i jeszcze więcej dobrego mięsa
cieszę się, bo meridith monk nie nadaje się do sobotniej audycji o dziewiątej rano
cieszę się, że kosmonauci mieszkają w lasach
cieszę się, że nie prowadziłem bloga w czasie matury
że w tesco mają maszynki do golenia włosów, które wciągają w swoje tryby całą głowę, a potem ma się krosty i wciąż pełno włosów i zarostu
że sesja, która się zbliża będzie najgorszym okresem w moim życiu i chyba jednak trzeba będzie prosić o trzymanie kciuków
że mój blog nie ma już żadnych czytelników, a tym samym po pierwsze moge sobie prosić, po drugie blog.pl rzadko wsadza mi reklamy, a po trzecie nie będe jak nastoletnia maturzystka, której z nadmiaru emocji makijaż ścieka za dekolt
cieszę się, że obecnie jem chipsy tylko co kilka dni, a coca-coli nie piłem już od tygodnia
cieszę się, bo są supermarkety
cieszę się, bo są one dla mnie każdorazowo kuszeniem chrystusa w mojej skromnej osobie
cieszę się, że dawno już przestałem właściwie czytać blogi
cieszę się, że jest ciepło i pot spływa z pleców aż na sprzączkę paska z przodu
cieszę się, że są czytelnicy, którzy powiedzą, że straciłeś styl i tacy, którzy powiedzą, że przesadziłeś zdecydowanie z tym wycyzelowaniem
cieszę się, że bezkarnie mogę używać przymiotnika „wycyzelowane”
cieszę się że boję się od jakiegoś czasu analogowych maszynek do golenia
że moja dziewczyna wciąz nie rozpocżęła pisania swojego queerowo-genderowo-feministycznego licencjatu
ciesze się, bo myslę, że im później tym lepiej
cieszę się, bo ona równiez tak uważa
cieszę się, że chłopak mojej dziewczyny nie zawsze się z nią zgadza
cieszę się, że moja dziewczyna nienawidzi mnie piętnaście razy dziennie i mówi mi to częściej niż to, że mnie kocha
cieszę się, że w ogóle mam dziewczynę
cieszę się, że jest tyle milionów chłopaków bez dziewczyn
cieszę się, że tak wiele dziewczyn udaje dziewice
jeszcze bardziej cieszę się, że tak wiele udaje, że nimi nie jest
cieszę się, że moja dziewczyna nienawidzi komputera i ukradła toster z góry
cieszę się, że moja dziewczyna wciąż jest dziewicą
cieszę się, że tak sobie tu żartuje i wciąż jestem głupi jak moje żarty
cieszę się, że jest to takie smutne
i, że może ktoś nawet będzie mi współczuł
cieszę się, bo moja dziewczyna nawet gdy jestem szybszy od niej mówi „łał!”
cieszę się, że nie umiem języka niemieckiego
i że języka angielskiego
cieszę się, że tak dużo ludzi jest w tej chwili pijanych, głupich, rozebranych i zakatarzonych jednocześnie
cieszę się, że moja dziewczyna jest mniejszym narcyzem ode mnie
cieszę się, że nawet Wałęsa nienawidzi obecnego rządu
cieszę się, bo Wałęsa też ma wąsa
ciesze się, bo mam wąsa przez jebane maszynki z Tesco
ciesze się, bo piszę sobie tu, co tylko chcę
cieszę się, bo zawsze znajdzie się jakiś głąb, który to wszystko przeczyta
cieszę się, że nawet ja nim będe w nagłym przypływie autouwielbienia
cieszę się, bo Luca ma świńską nerkę, a Grzęda sika na stojąco
cieszę się, bo wypiłem red bulla, a potem kilka piw i było tak szaro i się rozmazywało i Dorota Masłowska przechodziła, a za nią biegła Drotkiewicz
cieszę się, bo Ukraińcy mówią tak, że ich nie rozumiem
ciesze się, bo utożsamiam się z Ukraińcami
cieszę się, bo jestem jak papież, ale nie powiem dlaczego
cieszę się, że nie wszytsko wolno mi powiedzieć
cieszę się, bo mogę wszystko napisać
cieszę się, że pani Oparek się cieszyła, że jestem i że taki fajny
ciesze się, bo wcale nie jestem taki fajny
ciesze się, że jestem taki nerwowy
cieszę się, bo musze spać co najmniej dwanaście godzin, by być żywym
cieszę się, bo podręcznik, z którego zamierzam się nauczyć niemieckiego przeznaczony był onegdaj dla uczniów technikum
cieszę się, bo z uczniami technikum również się utożsamiam
cieszę się, że mam brata, który słucha techno
cieszę się, że mam jeszcze brata, który słucha techno tylko dlatego, że jego brat słucha techno
cieszę się, bo nawet studenci ujotu słuchają hard-core-techno
cieszę się, że mój brat słuchający techno jets jak studenci UJ
cieszę się, że jest tak wielu łupich studentów, których mógłbym rozstrzelać na jakimś placu zwycięstwa lub wolności
cieszę się, że mamy biuro antykorupcyjne i bezrobocie spadnie
i że nie będzie agentów w telewizji
ciesze się, bo wszystkich wyrzuca z telewizji
cieszę się, bo i ty możesz być agentem
więcej – z pewnością nim jesteś
cieszę się, że mogę sobie pisać o polityce
i udawać, że się na niej znam
i że możecie mi skoczyć jeśli uważacie inaczej
cieszę się, że chce mnie pobić pani, która jest eks-kapitanem GROMu i ma czarny pas, a może nawet dwa
cieszę się, bo to wszystko dzięki literaturze
cieszę się, że jest tak mało pieniędzy na literaturę
cieszę się, bo dzięki temu w literaturze mamy tylu samo skurwysynów co w życiu
cieszę się, bo trzeba zrobić raport dobowy
cieszę się, bo do szesnastej można zamówić pizzę za pół ceny, ale tylko jeśli jest się właścicielem hostelu
cieszę się, bo panuje chaos informacyjny i każdy ma jakąś fajną chorobę
cieszę się, bo boję się raka
cieszę się, bo czytam encyklopedię zdrowia po to, by bać się jeszcze bardziej
cieszę się, że są jeszcze lekarze
i że biorą łapówki,
cieszę się, że biorą łapówki, gdyż to czyni ich dobrymi lekarzami i nie powoduje, że zmieniają profesję
cieszę się, że nasz naród jest taki przedsiębiorczy
i że nie ma pracy, ani grosza, nie zna języków i ma brzydką mordę, a mimo tego co niedzielę stawia się uczynnie w nawie głównej
cieszę się, że jest tak ciemno
cieszę się, że nawet w telewizji będą „Egoiści”
i że teraz jest „Dzień świra”
i że trzeba to ogłaszać w programie telewizyjnym, żeby było wiadomo
cieszę się, że czasami trzeba powiedzieć coś, co wszyscy wiedzą
i że ci wszyscy wcale się z tego powodu nie złoszczą
i cieszę się, że Jaszczur ma urodziny i wysłał mi głowy hiphopu w załączniku
i że Dagmara zapraszała mnei na wódkę, no ale nie mogłem, bo zawsze trzeba coś wybrać, a nie zawsze można wybrać najlepiej
i że Dolinka tez mnie zapraszała, ale ja nie mogłem się zdecydować
i że poszedłem potem jeszcze gdzie indziej mimo że nie miałem zaproszeniem
cieszę się, bo bola mnie oczy i obgryzam skórki
ciesze się, bo mam głupie buty
i palce całe od salami
cieszę się, bo wczoraj miałem od kabanosów
cieszę się, że kabanosy są takie drogie i dzięki nim moge czuć się elitarnie
cieszę się.