[pochylenia własne - przyp. GW]

X X X

jeśli to nic dla ciebie nie znaczy
to mnie nie dotykaj

jeśli dajesz mi pluszowego jeża albo mówisz
chciałabym posłuchać twoich wierszy
od razu się w tobie zakocham
ale mi nie ufaj

jeśli nie byłaś ze mną na wódce
nic o mnie nie wiesz
jeśli nie jechałaś ze mną w nocy na korytarzu
w pociągu na trasie Bydgoszcz-Gdynia
w takim tłoku że trudno sięgnąć po butelkę
którą się ma we własnej kieszeni
i nie widziałaś mojej rozpaczy gdy po dwudziestu minutach walki
z rurkami od namiotu wydawało mi się że zrobiłem jej
kilka centymetrów miejsca do spania
ale było to tylko złudzenie

i jeśli nie spałaś ze mną
w jednym pokoju i nie słyszałaś mojego kaszlu
tłumionego w płucach żeby jej nie obudzić
nie wiesz że potrafię być romantyczny
chociaż przychodzi mi to z dużym trudem

słucham „Zmokniętych psów”
z muzyką Toma Waits’a w wykonaniu Mariusza Lubomskiego
i czuję się jak na Dworcu Centralnym
gdy pierwszy raz ojciec wyrzucił mnie z domu

podobno pierwszy raz jest zawsze najlepszy

jeśli moja złość jest większa niż twoja dobroć
nawet się do mnie nie zbliżaj
kiedyś na zawsze zaufałem jednej kobiecie
i to wystarczyło żeby psychiatra wojskowy
uznał mnie za swoje najciekawsze odkrycie

„lecz póki nosy lśnią
nie ufaj człeku psom zmokniętym
bo choć skulone są
rozszarpać mogą dłoń na strzępy”

jeśli to nic dla ciebie nie znaczy
spróbuj mnie dotknąć

Przestać zagłuszyć zapomnieć

Justyna nie czyta wierszy Podsiadły Biedrzyckiego i Śliwki
tylko ciągle ten Świetlicki i Świetlicki
ma małe piersi
na co dzień nie okazuje mi uczuć
tylko 1 maja 19 sierpnia i 24 grudnia
są dwa miejsca w których jest za gruba [do tego wersu akurat wagi nie przywiązuj - przy. GW:)]ma duże
problemy z trafieniem szyszką w drzewo
ani razu nie udało jej się wygrać ze mną w szachy tylko raz
nastąpiła sytuacja patowa gdy grała nago
i ciągle brała do buzi mojego konia [do tego również - przyp.GW]
ale nigdy nie potrafiła wziąć mnie za rękę
iść nad tory kolejowe
i powiedzieć chcesz
poczytam ci „Złote myśli Psa” Dariusza Brzóski
a mimo to nie potrafię przestać zagłuszyć zapomnieć

XXX

jedziemy samochodem
Leonard Cohen nawet nie wie że o piątej rano śpiewał w Toruniu
jesteś moim pilotem dlatego nie wiem o której będziemy nad morzem

trzy pocałunki to całe moje śniadanie
zrób coś zdejmij bluzkę pokaż mi swoje piersi bo inaczej usnę
czterysta kilometrów temu jeszcze się kłóciliśmy

w tle został Włocławek twój narzeczony i moje długi
przez Chojnice albo Człuchów
przez całe życie ale nie zakładaj bluzki

zapowiadali wielkie upały
więc przez najbliższe dwa tygodnie nie będzie żadnych kłótni
będą tylko ciepłe słowa

przez ostatnie pięć lat przybyło mi rozumu
ale nie na tyle żeby się znowu w tobie nie zakochać

mam nadzieję że przez ostatnie pięć lat przybyło ci rozumu
przynajmniej na tyle żeby tego nie zepsuć

Jajecznica na mrozie

Błogosławiony los kochanka,
Gdy siądzie skromnie u jej stóp
I czyta na głos, a wybranka
W zadumie słucha jego prób,
Błogosławiony… chociaż ona
Najczęściej bywa roztargniona.

Aleksander Puszkin, Eugeniusz Oniegin

żałuję że cię pocałowałem
tylko dwa razy
gdybym pocałował trzy albo cztery
miałbym teraz więcej całowania
do wspominania

wiersze ostatnio drukuję na fioletowo
bo cartridge z czarnym tuszem do drukarki Hewlett-Packard kosztuje tyle
co półtora litra wódki w knajpie na Kazimierzu
chyba nie muszę mówić co wybieram

Helena opowiadała nam
jak zamiast iść do szkoły uczyła się
palić papierosy w Krasnojarsku
jak zrobić jajecznicę na mrozie
jak kupowała niebieskie kurczaki zabijane prądem
jak królik Tiszka ładnie skakał aż przyszły mrozy
i rodzice Helenki zrobili mu małe danse macabre

„Im mniej rozkochasz się w kobiecie
Tym łatwiej będziesz się podobał”tłumaczy mi Aleksander Puszkin
drogi Aleksandrze
gdybyś widział jak Helena pije wódkę
też byś się zakochał

po ostatnim pijaństwie
Helena oświadcza że zostaje domatorką
i będzie pić już tylko w domu

Eryk śpi
jak zabity w redakcji „Ha!artu”
mając pod głową tomiki Marcina Ożoga
„Słoneczko późno dzisiaj wstało”

Erykowi dokąd nie przyjechał do Polski
wydawało się że jest pijakiem
w Rosji uważano by go za abstynenta

tej nocy Helena przyznała się że brała
prywatne lekcje
bycia aniołem

nigdy nie odmawia wypicia ze mną wódki
czyta poezję i nie jest egzaltowana
potrafi być szczera jak moje wiersze
dlatego jej słowa muszą czasem boleć
rozumie poezję polską rosyjską a nawet trochę amerykańskiej

i tak jak ja nie pasuje
do katolickiej wizji świata

wiem że niedługo dostanę szoku
witaminowego od jedzenia truskawek
ale nie potrafię się powstrzymać
te większe przypominają mi piersi Heleny

Helena nie wiem co mi jest
gdy myślę o Krakowie
myślę o tobie
gdy nie myślę o Krakowie
też myślę o tobie

X X X

ja szalonej chcę kobiety
szalonej aż po jajecznicę i nożyczki
z taką kobietą to kaloryfer opowiada bajki

z nią to mógłbym mieć nawet wspólny czajnik
zamiast gwiazd wystarczą oczy
metalowy kot staje się prześcieradłem

dla niej to ja bym zbierał muszle o świcie
herbatę w poezję zamieniał
i moje ulubione świerszcze wypuszczał z galaktyki ogrodu

niechby tylko pachniała trochę jak Sokrates
trochę jak opium wiosennych jabłoni
i chciała w biały dzień ze mną księżyc kraść

z taką kobietą to ja mógłbym mieć nawet Ikara
i to bez żadnej wódki bez oczka w gumie
ja bym jej nawet nie zdradzał przysięgam na skrzydła

bo ja właśnie tak szalonej chcę kobiety
co to łeb urwie chytrze
mężczyźnie który by ją zdradził

X X X

ty myślisz że ja mam czas na takie rzeczy jak odkurzacz
technologię sadzenia pomidorów
albo kupowanie mleka

gdy ja piszę wiersz
to cały świat żąda ode mnie łapania muchy
naprawy światła na klatce kosmosu

gdy trzymam brzytwę na tętnicach wiersza
ty każesz mi przestawiać szafę
albo gwiazdy mielić na kotlety

ja też nie jestem bez winy
wiersz musi mieć pomysł rytmikę albo rozmiar butów
kilka taktów symfonii twoich oczu

ale gdybyś chociaż chciała posłuchać kilku taktów wiersza
chociaż raz ukraść ze mną księżyc
to ja bym pokochał odkurzacz